Barnevernet zabiera dzieci na sali porodowej

11 kwietnia 2016 | AKTUALNOŚCI | BARNEVERN - URZĄD OCHRONY DZIECI | SPOŁECZEŃSTWO |

Fot. TV2 Fot. TV2

Szczęście pary Norwegów, świeżo upieczonych rodziców, było krótkotrwałe: Barnevernet odebrało im dopiero co narodzone bliźnięta prosto z sali porodowej. 

Natasha Olsen Myra (l. 24) i Erik Olsen Myra (l. 21) są parą żyjącą w konkubinacie, pochodzą z gminy Stange. Gdy nadszedł czas rozwiązania w październiku 2015, udali się do szpitala Sykehuset Innlandet Sanderud. Poród przebiegł normalnie i Natasha urodziła zdrowe bliźniaki, dziewczynki.

Nieoczekiwanie dla nich obojga w szpitalu pojawili się urzędnicy Barnevernet – Urzędu Ochrony Dzieci – i zmęczonej porodem matce odebrali bliźnięta – wprost z sali porodowej, zaledwie parę godzin po narodzinach dzieci.

Uzasadnienie: Matka niedorozwinięta umysłowo

O przyczynie odebrania dzieci Natasha i jej konkubent dowiedzieli się od urzędników Barnevernet dopiero po tym, jak je im odebrano.

– Poród przebiegł bez problemów. Ale gdy Barnevernet przyszło, w głowie kłębiły mi się myśli. Jedyne co pamiętam z tego, to. że płakałam. I że to było dla mnie bardzo trudne – powiedziała Natasha Olsen Myra w rozmowie z prywatną telewizją TV2.

Głównym uzasadnieniem decyzji podjętej przez Barnevernet miał być niedorozwój umysłowy matki i jej niezdolność do sprawowania opieki nad dziećmi. Komisja Wojewódzka – Fylkesnemnda – podtrzymała decyzję Barnevernet i także położyła nacisk na postawioną diagnozę.

– O decyzji odebrania dzieci w trybie nagłym dowiedziałam się w szpitalu, po tym, jak zabrano dzieci. Nigdy wcześnie nie słyszałam, że miałam taką diagnozę – dodała Natasha Olsen Myra.

Oto reportaż TV2 dotyczący sprawy: http://www.tv2.no/v/1034761

Diagnozę wystawił przyszłej matce psycholog 11 lat wcześniej, gdy Natasha miała 13 lat. Miało to miejsce w tym samym szpitalu, w którym miała później urodzić dzieci. Lekarz został poproszony o opinię w związku z podaniem o pewne świadczenia socjalne. Posłużył się on następującą diagnozą: „F79.1 Nieokreślony niedorozwój psychiczny wraz ze znaczącymi problemami zachowawczymi”. Lekarz podał następujące wyjaśnienie: „Posłużyłem się wymienioną diagnozą na podstawie przypuszczenia i odniesionego wrażenia w celu wyjaśnienia, jakiego rodzaju pomony Natasha potrzebuje”.

Nowe opinie – sytuacja bez zmian

Natasha Olsen Myra poczuła się pokrzywdzona i na zlecenie adwokatki Astrid Gjøystdal zostały przeprowadzone dwie niezależne ekspertyzy psychologiczne, z których jedną zlecił lekarz rodzinny Natashy Olsen Myra.

– Mamy do czynienia z normalnie rozwiniętą dziewczyną plasującą się w centrum obszaru rozwoju normalnego w zakresie wykonywania czynności oraz nieco niżej w zakresie werbalnym, ale wciąż w granicach norm. W każdym razie daleko, i to bardzo od poziomu, poniżej którego można w ogóle zacząć brać pod uwagę czy też stawiać pytanie, czy mamy tu do czynienia z niedorozwojem umysłowym – stwierdziła psycholog Ester Solberg w rozmowie z TV2.

Tego samego zdania jest psycholog Erik Hessen, który zbadał matkę bliźniąt i stwierdził, że wyniki testów w sposób jasny wskazują na zakres normy. Dwa raporty psychologów nie wystarczają jednak oddziałowi Barnevernet w gminie Stange.

Tove Nordli Selnes, kommunalsjef, Stange kommune. Fot: Olav T Wold/TV 2/ScanPress.net

Tove Nordli Selnes, kommunalsjef, Stange kommune. Fot: Olav T. Wold/TV 2/ScanPress.net

– Nie znam oczywiście szczegółów w tej sprawie. Z powodu przepisu o ochronie danych osobowych gmina Stange nie może nic więcej na ten temat powiedzieć – oznajmiła Tove Nordli Selnes w rozmowie z TV2, kierowniczka ds. Barnevernet w gminie Stange.

Na pytanie reportera o komentarz do oraz jak można było odebrać matce bliźnięta pomimo, że dwa raporty psychologów nie stwierdzają niedorozwoju umysłowego, urzędniczka odpowiedziała:

– To jest nasza odpowiedź. Pragniemy chronić dane osobowe – stwierdziła Tove Nordli Selnes.

Według informacji zdobytych przez TV2 Natasha miała otrzymać wiadomość o diagnozie sprzed 11 lat kiedy jeszcze była we wczesnej ciąży. Natasha Olsen Myra zaprzecza temu kategorycznie i dodaje, że w szpitalu przeżyła szok otrzymawszy taką wiadomość. Wyraża też ona swoje głębokie oburzenie sposobem, w jaki ją potraktowano.

– Uważam, że jest przerażające, jak łatwo było im to zrobić. Jak działali za moimi plecami i zrobili, co zrobili, że postawili nas w takiej sytuacji – skomentowała dla TV2.

Bałagan w pokoju i jego skutki

Barnevernet otrzymała trzy poważne zawiadomienia o sytuacji niepokojącej, tzw. bekymringsmeldinger, w związku z ciążą. Dotyczyły one niedorozwoju umysłowego, problemów psychicznych, braku zdolności mieszkania, bałaganiarstwa oraz niemożności zadbania o dzieci.

– Uważam się za zupełnie normalnego człowieka. Kiedy miałam 14 lat, w mojej sypialni leżały ubrania no i panował bałagan. Ale nie zgadza się to, co stwierdziło Barnevernet – skomentowała dla TV2 zarzuty Natasha Olsen Myra.

Jednak sprawa nabrała własnej dynamiki i aparat urzędniczy w dużej mierze działał na podstawie diagnozy o niedorozwoju umysłowym i traktował ją w ten sposób.

– Pierwsza diagnoza wprawiła w ruch kulę śnieżną, która się toczy i nikt jej nie zatrzymuje. Nikt nie stawia krytyczych pytań. Urzędy państwowe tylko przyjmują do wiadomości to, co inni wymyślili. A kula śnieżna toczy się dalej tak, aż w końcu staje się to prawdą. To szalenie poważna sprawa – stwierdziła Astrid Gøystdal, adwokatka matki w rozmowie z TV2.

– Będziemy walczyli do końca, jeżeli będziemy musieli. Dziewczynki należą do nas i nikt tego nie może odmienić. Będziemy się bili aż do chwili, gdy znajdą się w domu – powiedziała Natasha Olsen Myra dla TV2.

Sprawa będzie w przyszłym tygodniu rozpatrywana przez Komisję Wojewódzką  – Fylkesnemnda. Barnevernet będzie wnosiło o trwałe odebranie opieki nad bliźniaczkami, które umieszczone zostały w rodzinie zastępczej.

Źródło: TV2.

ScanPress.net – 2016.

Przeczytaj również: