Holmenkollen rozpłynęło się we mgle

8 lutego 2016 | AKTUALNOŚCI | SPORT |

Fot. Włodek Kościelniak/ScanPress.net Fot. Włodek Kościelniak/ScanPress.net

Kapryśna aura popsuła zabawę amatorom skoków narciarskich, które ostatecznie odwołano. Mgła gęsta jak mleko nie przeszkodziła jednak w starcie paniom na 30 km, wśród których polscy kibice dopingowali Justynę Kowalczyk.

Polka zajęła ostatecznie 10 miejsce i była generalnie zadowolona z tego miejsca, biorąc pod uwagę, że nie była u szczytu swoich możliwości. Także narty zostały dla niej przygotowane właśnie pod kątem ograniczonej dyspozycji. To kontuzja kolana nie pozwalała Justynie Kowalczyk na pójście „pełną parą”, choć jej zdaniem jego stan jest obecnie prawie normalny.

Nasza Królowa Nart udzieliła ScanPress.net następującego wywiadu:

Tu możemy posłuchać, co Justyna Kowalczyk powiedziała w rozmowie z rosyjską telewizją:

Therese Johaug – klasą dla siebie na Holmenkollen

Bieg wygrała dominująca w tym sezonie Norweżka Therese Johaug, która znokautowała rywalki wygrywając bieg z ponad 4 min. przewagą, osiągając czas 01:24:55. Prakcznie bezkonkurencyjna w tym sezonie – pod nieobecność świeżo upieczonej mamy Marit Bjørgen – filigranowa Therese umocniła się na pozycji lidera w klasyfikacji ogólnej Pucharu Świata. Drugie miejsce zajęła dość nieoczekiwanie jej rodaczka Ingvild Flugstad Østberg, trzecia była Finka Anne Kyllonen.

Oto co powiedziała zwyciężczyni w rozmowie ze ScanPress.net:

Tak wyglądał finisz Norweżki:

Oto wywiad, jakiego udzieliła Therese Johaug telewizji NRK:  

Holmenkollen skąpane w „mleku”

Polska publiczność, która przyszła oklaskiwać naszych skoczków, mogła się poczuć zawiedziona. Po dwóch próbach rozpoczęcia konkursu został on po kilku odroczeniach ostatecznie odwołany. Ostatni raz taki przypadek miał miejsce na Holmenkollen w roku 1994. Niestety, odwołanie konkursu nie daje prawa do ubiegania się o zwrot pieniędzy za bilet.

– Być może uda nam się zorganizować zawody raz jeszcze, nawet w przyszłym tygodniu w związku z konkursem w Vikersund. Ale tą decyzję podejmiemy w poniedziałek 8 lutego – powiedział w rozmowie z dziennikiem VG Terje Lund, szef organizacyjny zawodów na Holmenkollen. Odwołanie konkursu skoków było także bardzo nie w smak gospodarzom i norweskim kibicom. Liczyli oni, że świetnie skacząca w tym sezonie drużyna pod czujnym okiem Alexandra Stöckla przerwie złą passę i zawody w legendarnym „mateczniku” świata skoków narciarskich wygra ponownie Norweg. Na taki moment Norwegowie czekają już od 12 lat, kiedy to po raz ostatni Roar Ljøkelsøy wygrał ten konkurs w roku 2004.

Zapraszamy do obejrzenia krótkiej impresji wideo z dzisiejszych zawodów i zaglądnięcia do galerii zdjęć autorstwa Włodka Kościelniaka.

ScanPress.net – 2016 ©®

Przeczytaj również: