Norwegia zamieszana w światowy skandal finansowy

4 kwietnia 2016 | AKTUALNOŚCI | GOSPODARKA I RYNEK PRACY |

tanie-przeloty-na-seszele

„Panama Papers” to nazwa wyjawionego gigantycznego skandalu finansowego o zasięgu światowym. Ujawnione informacje o ukrytych majątkach na Seszelach obejmują także nazwiska co najmniej 200 Norwegów.

„Największy skandal finansowy w dziejach świata” – tak określają media ujawnione w niedzielę 3 kwietnia informacje o globalnej sieci powiązań mających na celu ukrycie gigantycznych sum w rajach podatkowych, przede wszystkim na Seszelach. Wśród osób zamieszanych w ten proceder wymienia się panujących monarchów, premierów, wysokich urzędników państwowych, polityków oraz sportowców. Lista nazwisk zawiera także dane ponad 200 Norwegów.

Triumf dziennikarstwa śledczego

Przez ponad rok 106 organizacji medialnych rozpracowywało wspólnymi siłami największy skandal finansowy świata. Norweski dziennik „Aftenposten” był jedynym medium norweskim zaangażowanym w tą niezwykłą akcję. Wszystko zaczęło się rok temu, gdy z niemiecką gazetą „Süddeutsche Zeitung” skontaktował się anonimowo człowiek oferujący dokumenty panamskiej firmy adwokackiej Mossack Fonseca. Z uwagi na skalę podejrzeń siły połączyło 109 redakcji mediów z 76 krajów, zrzeszonych w International Consortium of Investigative Journalists (ICIJ) – Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych. W akcji wzięło ogółem 376 dziennikarzy z całego świata, którzy przejrzeli w sumie 11,5 miliona stron rozmaitych dokumentów.

„Aftenposten” zyskało w ten sposób dostęp do tajemnic finansowych 128 szefów państw, mafii, skorumpowanych polityków, wątpliwej proweniencji firm adwokackich i osób u szczytów władzy. M.in. prezydent Rosji Władimir Putin podjerzany jest o wyprowadzenie z Rosji ponad 2 mld. dolarów. Są tam też m.in. były prezydent Egiptu Hosni Mubarak, b. przywódca Libii Muammar Kadafi i prezydent Syrii Baszar al-Asad, a nawet piłkarz Lionel Messi i aktor Jackie Chan. Wśród nazwisk jest 29 miliarderów.

Także Norwegia znajduje się na liście państw, których obywatele prowadzili podejrzane interesy i ukrywali pieniądze na Seszelach.

DNB i Nordea pomagały w ukrywaniu pieniędzy

Największy norweski bank DNB przez prawie 10 lat pomagał Norwegom w ukrywaniu pieniędzy przed opodatkowaniem na Seszelach. Odbywało się to poprzez oddział DNB Luxembourg, który pomagał w założeniu fikcyjnej spółki w „raju podatkowym”  Seszele. W latach 2006-2010 DNB Luxembourg pomógł w ten sposób 40 norweskim klientom. Jedynym wymogiem było wpłacenie honorarium 1500 USD za co uzyskiwało się zarejestrowanie firmy. Firma ta miała miejscowy 3-osobowy zarząd (osoby podstawione) który następnie dawał norweskiemu klientowi upoważnienie do zarządzania kontem firmy. Zarząd gwarantował wpłacenie wymaganych 50 000 USD, co także było fikcją. Jedyne, co norweski klient posiadał, to adres na Seszelach w oddziale firmy Mossack Fonseca.

Jednak DNB twierdzi, że z ich strony nie doszło do złamania prawa.

– Klient jest odpowiedzialny za zgłaszanie własnych środków pieniężnych władzom finansowym. Mimo to uważamy, że nie powinniśmy brać udziału w zakładaniu tych firm. I nie dlatego, że klienci zrobili coś złego, ale że istniejący struktury mogły zostać wykorzystane w celu uniknięcia płacenia podatków – oświadczył  Rune Bjerke, szef koncernu DNB w oficjalnym komunikacie dla mediów.

Także nordycki potentat bankowy Nordea jest w czołówce banków korzystających z usług firmy Mossack Fonseca, która zakładała dla swoich klientów anonimowe firmy. Jednak także Nordea zaprzecza, aby doszło do jakichkolwiek naruszeń prawa podatkowego.

Norwescy politycy są wstrząśnięci ujawnionymi informacjami: – To wstyd, że DNB poświęciło tyle wysiłku na klientów w celu aktywnego ułatwienia im skorzystania z rajów podatkowych – stwierdził Hans Olav Syversen (Kristelig Folkeparti) w rozmowie z NRK.

Islandia w opałach

Także Islandia, choć bardzo odczuła skutki kryzysu finansowego w 2008 roku, jest zamieszana w ujawniony globalny skandal finansowy. Premier Islandii Sigmundur Davíð Gunnlaugsson miał poważne problemy z wytłumaczeniem się ze swojej znajomości firmy Wintris, którą sprzedał w 2009 swojej żonie za 1 dolara US:

Ludność Islandii jest oburzona wywiadem, zapowiadane są masowe demonstracje, wysunięte zostanie wobec premiera Gunnlaugssona żądanie podania się do dymisji. To właśnie on nazwał w 2008 r. „sępami” zagraniczne firmy wykupujące długi islandzkich banków. Wintris było jedną z takich firm.

Najbliższe dni przyniosą nowe szczegóły tego niezwykłego wydarzenia.

Jak zakłada się fikcyjną spółkę w celu ukrycia pieniędzy? NRK wyjaśnia:


ScanPress.net śledzi sprawę.

Przeczytaj również: