Pacjent zagłodzony na śmierć w szpitalu Ahus

11 marca 2015 | AKTUALNOŚCI | SPOŁECZEŃSTWO |

Fot. Ahus Fot. Ahus

Do skandalu doszło w jednym z największych szpitali w Norwegii – Szpitalu Uniwersyteckim Akershus. W marcu 2013 trafił tam 73-letni mężczyzna ze złamaniem szyjki stawu biodrowego. Na skutek zaniedbań personelu zmarł z niedożywienia.

– Mój ojciec został zagłodzony na śmierć. W Norwegii, w 2013 roku. Coś takiego nie może być możliwe – skomentował tą tragedię syn pacjenta, chcący jednocześnie zachować anonimowość w rozmowie z dziennikiem Aftenposten.

Pacjent trafił tam 21 marca 2013 na oddział ortopedyczny, gdzie miał oczekiwać na operację stawu biodrowego. Jednak przez 15 dni nie był żywiony w ogóle. Jak wynika z relacji żony i syna mężczyzny, jego jama ustna pokryła się ranami, a język przypominał skurczoną, wyschniętą piłeczkę. Nie był on w stanie już mówić.

Pomimo zaniepokojenia niektórych pielęgniarzy, nie zastosowano żywienia poprzez sondę. W tym czasie żona dawały mu nieco jogurtu i coli. Sytuacja stała się krytyczna 11 kwietnia, lekarze zostali zaalarmowani i pacjent dostał sondę. Ważenie wykazało, że w ciągu pobytu szpitalnego schudł on 21 kilogramów. 15 kwietnia zostaje on wypisany do domu opieki w Langhus, ale za późno i ostatecznie umiera on 1 czerwca.

Fot. Prywatne/Aftenposten/ScanPress.net

Fot. Prywatne/Aftenposten/ScanPress.net

Zaniedbania ujęte w system

Lekarz wojewódzki stwierdził w oświadczeniu, że stało się tak na skutek zaniedbań systemu opieki, trwających przez długi czas. Zdaniem lekarza Steina A. Evensena, biegłego występującego w imienu Komisji ds. Odszkodowań Pacjentów, szpital świadomie nie nie podjął koniecznych kroków w celu zapewnienia pacjentowi bezpiecznego pobytu, co pociągnęło w konsekwencji jego śmierć. Sprawa ta jest obecnie przedmiotem śledztwa policyjnego.

– To tragedia, ale wcale nie jestem zaskoczony. Wiele badań wykazało, że pomiędzy 30 a 50 procent starszych osób powyżej 70 lat cierpi na niedożywienie przy przyjęciu do szpitala – stwierdził prof. Øivind Irtun, ordynator oddziału gastrochirurgii szpitala uniwersyteckiego Norwegii Północnej. – 70 procent z nich waży jeszcze mniej, gdy są wypisywani ze szpitala – dodał Øivind Irtun, będący jednocześnie przewodniczącym Norweskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego.

Jak ustalono w trakcie dochodzenia, powodem zaniedbań był brak komunikacji pomiędzy poszczególnymi oddziałami, na których pacjent przebywał od momentu przyjęcia do szpitala. Choć pacjent ten nie trafił tam jako nagły przypadek, to na skutek długotrwałych zaniedbań stracił 30 procent masy ciała w ciągu 5 tygodni, gdy schudł z 70 do 49 kg.

Mężczyzna miał w międzyczasie problemy z połykaniem jedzenia i odwiedzająca rodzina go stwierdzała za każdym razem, że posiłki szpitalne stały nieruszone na stoliku. Personel szpitala zareagował dopiero po ich bardziej energicznej interwencji. Została mu 10 kwietnia woperowana sonda PEG dająca możliwość doprowadzania składników odżywczych bezpośrednio do żołądka.

Szpitalowi zarzuca się, że pacjent był sprawny i funkcjonował normalnie przed znalezieniem się w szpitalu, jednak ciąg zaniedbań trwających przez długi czas spowodował jego śmierć na skutek niedożywienia.

Dyrektor ds. Zawodowych Szpitala Ahus Pål Wiik wyraził swoje głębokie ubolewanie z powodu tego wydarzenia. – Minęło dużo czasu, zanim uświadomiliśmy sobie powagę sytuacji spowodowanej niedożywieniem i znaleźliśmy sposób na zaradzenie jej – oświadczył Pål Wiik. Dodał on, że ten incydent spowodował zmiany procedur dla pacjentów ze złamaniem główki kości udowej, polegające na położenie większego nacisku na kwestie prawidłowego odżywiania.

Sprawę w imieniu rodziny zmarłego pacjenta szpital zgłosił na policję, która obecnie prowadzi śledztwo w celu ustalenia okoliczności, które doprowadziły do śmierci 73-latka.

 

Przeczytaj również: