„Polski obóz zagłady” w norweskim miesięczniku historycznym

23 lutego 2016 | AKTUALNOŚCI | HISTORIA | POLITYKA |

Facsimile: All Verdens Historie Facsimile: All Verdens Historie

Norweska prasa nie ustaje w posługiwaniu się obraźliwymi i fałszywymi określeniami w odniesieniu do Polski podczas II wojny światowej. Terminu „polski obóz zagłady” użyło nawet czasopismo historyczne.Nie widać kresu stosowania przez norweskie media określeń dotyczących roli Polski w najbardziej potwornych zbrodniach z okresu II wojny światowej. ScanPress.net informował 5 grudnia 2015, że nawet państwowa telewizja NRK dopuściła się użycia określenia „polski obóz zagłady”. Sprawa została zaskarżona do norweskiej Rady Etyki Mediów – PFU (Pressens faglige utvalg). Rada ta do dzisiaj nie rozpatrzyła wniesionej skargi. Jak dotąd ScanPress.net otrzymał przeprosiny skierowane tylko do naszego serwisu i tylko ze strony redakcji materiałów edukacyjnych w NRK. 

ScanPress.net stoi na stanowisku, iż za ten obraźliwy i szkodliwy termin należą się Polakom przeprosiny ze strony kierownictwa NRK, na eksponowanym miejscu w portalu nrk.no. Powinno tak się stać dlatego, że materiał ten obecny był na stronie edukacji szkolnej NRK przez wiele lat i na tej informacji wychowało się kilka roczników uczniów. Niestety, telewizja NRK całkowicie zignorowała ten apel, kierownictwo NRK nie ma zamiaru przepraszać Polaków.

Skandaliczna edukacja  historyczna

Niespełna 3 miesiące po ostatnim przypadku zastosowania takiego określenia zostało ono ponownie użyte przez popularnonaukowy miesięcznik „All Verdens Historie” („Cała Historia Świata”) w najnowszym numerze 3/2016.

Ukazał się tam artykuł autorstwa Emmy Bergman pt. „Zabójstwo miasta Lidice – SS pomściła zamach na Heydricha”. Opisuje on losy czechosłowackiego miasteczka Lidice, które 10 czerwca 1942 zostało przez oddziały SS zrównane z ziemią, a jego mieszkańców, także kobiety, dzieci i starców brutalnie zamordowano. Niemcy zrobili to w odwecie za udany zamach na szefa SS Reinharda Heydricha 27 maja 1942 r.

Facsimile: All Verdens Historie AVH 22.02.2016_side 59

Na stronie 59 pojawia się informacja, że:

„(…) Søsknene var likevel heldige i forhold til de barna som ikke ble ansett som mulig å fortyske. De ble gasset til døde i en polsk tilintetgjørelsesleir.”

„(…) Rodzeństwo to miało jednak szczęście w porównaniu z dziećmi, które uznano za niezdatne do zniemczenia. Zostały zagazowane na śmierć w polskim obozie zagłady„. 

Jest to już szósty przypadek w ciągu zaledwie jednego roku użycia przez media norweskie tego urągającego wszelkiej prawdzie historycznej określenia. Są to jedynie te przypadki, które ScanPress.net zdołał wychwycić, w dużej mierze dzięki pomocy czytelników, za którą dziękujemy.

Norwegia bardzo niefrasobliwie traktuje fakt stosowania tego termiu. Rada Etyki Mediów (PFU) uznała użycie sformułowania „polski obóz koncentracyjny” za zgodne z norweskimi zasadami etyki dziennikarskiej. PFU uznaje za dopuszczalne użycie określenia „polski obóz koncentracyjny”, co w interpretacji PFU ma oznaczać, że był obóz położony na terenach Polski.

W opisanym wyżej przypadku posłużono się terminem „obóz zagłady” „tilintetgjørelsesleir” (albo: tilintetgjøringsleir). W odróżnieniu od obozów koncentracyjnych były to istne „fabryki śmierci”, gdzie zwożeni więźniowie byli natychmiast mordowani w komorach gazowych za pomocą gazu „Zyklon-B” a następnie paleni w krematoriach. Największym hitlerowskim obozem zagłady był podobóz obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau: Birkenau, innymi były obozy: Treblinka, Sobibór, Bełżec, Kulmhof.

«Może istniały „polskie” obozy?»

Wiedza Norwegów o przebiegu II wojny światowej w Polsce jest w zasadzie szczątkowa. Obraz okupowanej Polski, jaki wyłania się z tak podręczników szkolnych, jak i artykułów w prasie nie oddaje ogromu zbrodni dokonanych przez Niemców na naszym kraju oraz narodzie polskim. Wręcz odwrotnie eksponuje się zdarzające się w czasie wojny ekscesy antysemickie, a reszty dopełniają bezkrytyne artykuły omawiające książki Jana Tomasza Grossa, emisja serialu „Nasi ojcowie, nasze matki” czy też wystawienie skrajnie antypolskiej sztuki teatralnej „Nasza klasa” w Teatrze Narodowym w Oslo.

Stąd droga do zastosowania przez norweskiego dziennikarza sformułowania „polski obóz koncentracyjny” lub co gorsza „zagłady”, jest bardzo krótka. Norwegowie nie wiedzą, że w Polsce nie istniał np. rząd kolaboracyjny, co miało miejsce w Norwegii. Brak znajomości tego faktu może prowadzić do konkluzji, że obozy zagłady były być może i częściowo lub całowicie polskie, a polska administracja przykładała rękę do ich powstania i prowadzenia. Skala zbrodni niemieckich może Norwegom sugerować konieczność istnienia pomocy ze strony lokalnych władz polskich, których rzecz jasna nie było.

Efektem takiego stanu rzeczy i powtarzających się regularnie w norweskiej prasie określeniach typu „polskie obozy koncetracyjne/zagłady” jest przekonanie Norwegów co do prawdopodobieństwa polskiego aktywnego współsprawstwa w Holokauście. Historia mordu w Jedwabnem znana jest tylko ze źródeł zagranicznych, ale nie polskich. Utrwala się obraz Polaka-antysemity a brak informacji o polskich Sprawiedliwych skutkuje powstaniem o Polakach opinii nieprzystającej do rzeczywistości i faktów historycznych.

Polski rząd przygotowuje uchwalenie ustawy wprowadzającej możliwość wytoczenia sprawy sądowej temu zagranicznemu medium, które posłuży się terminem „polski obóz koncentracyjny/zagłady”. Inicjatorem tego projektu jest Reduta Dobrego Imienia, organizacja prowadząca od lat walkę z zakłamywaniem historii i szkalowaniem Polski na arenie międzynarodowej.

Osoby pragnące podzielić się swoimi uwagami na temat sformułowania użytego przez miesięcznik „All Verdens Historie” mogą skierować mail do redakcji na grete.gaulin@allverdenshistorie.no, lub  red@allverdenshistorie.no, lub wypełniając formularz kontaktowy. Adres pocztowy:  All Verdens Historie, Oberst Rodesvei 3A, 1152 OSLO.

ScanPress.net 2016 ®©

Przeczytaj również: