Polak zginął w wypadku przy pracy w Leirvik 07.03.2015

9 marca 2015 | GOSPODARKA I RYNEK PRACY | POLACY W NORWEGII |

Foto: Stordbase AS Foto: Stordbase AS

Do tragicznego wypadku doszło w sobotę 07.03.2015 w pobliżu Leirvik w zachodniej Norwegii. Polak, Grzegorz Andrzej Fahl, pracujący przy demontażu stalowych konstrukcji został przygnieciony przez metalową rurę. Pomimo szybkiej akcji ratowniczej nie udało się go uratować.

Do wypadku doszło ok. godz. 08.30, policja została zawiadomiona 5 minut później. Zdaniem komendanta policji w Stord Roalda Raunholma Polak poniósł śmierć na miejscu. – Nie znamy szczegółowych okoliczności tego wypadku – poinformował Roald Raunholm w rozmowie ze ScanPress,net.

– Wiadomo, że polski pracownik wykonywal w bazie Eldøyane wspólnie z kolegą prace demontażowe przy konstrukcji metalowej z użyciem palników acetylenowych. Według naszych tymczasowych ustaleń doszło do destabilizacji rury w ciężkiej konstrukcji metalowej, która przewracając się przygniotła pracownika Stordbase AS – dodal Roald Raunholm.

Foto: NRK/ScanPress.net - miejsce wypadku

Foto: NRK/ScanPress.net – miejsce wypadku

Według innych doniesień Polak został przygnieciony metalową płytą. Jest to wersja początkowo podana przez komendanta policji Roalda Raunholma.

Odd Naustdal, szef ds. kontaktów z mediami w Aker Kværner AS, w poinformował, że Polak pracował wraz kolegami przy cięciu na kawałki wielkiej rury. Jeden z nich miał przygnieść Grzegorza Andrzeja Fahla. Wiele innych osób miało być świadkami wypadku, policja rozpoczęła ich przesłuchania.

Polak był zatruniony w firmie Stordbase AS, która świadczy usługi dla koncernu Aker Kværner AS polegające na demontażu wycofanych z użytku instalacji offshore, a więc konstrukcji i urządzeń związanych z wydobyciem ropy naftowej i gazu ziemnego na norweskim szelfie kontynentalnym.

– To nieskończenie tragiczne. Taki wypadek wstrząsa naszym zakładem pracy i kolegami. Nasze myśli kierujemy przede wszystkim do rodziny zmarłego – skomentował to wydarzenie dla telewizji NRK Odd Naustdal.

Foto: NRK/ScanPress.net

Foto: NRK/ScanPress.net – Flagi opuszczone do połowy masztów w stoczni Kværner

Prace demontażowe zostaly natychmiast wstrzymane. Policja oraz Państwowa Inspekcja Pracy (Arbeidstilsynet) wszczęły niezależne śledztwa w celu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku. – Także główny zleceniodawca, Aker Kværner AS, przeprowadzi osobne dochodzenie w celu ustalenia przyczyn wypadku – poinformował Odd Naustdal. Powołano też grupę kryzysową składającą się z personelu medycznego oraz pastora, dla osób pragnących porozmawiać o tragedii.

Zmarłego Polaka przetransportowano do Gades Institutt przy szpitalu Haukeland w Bergen celem przeprowadzenia obdukcji, To już siódmy przypadek śmiertelnego wypadku przy pracy w Norwegii z udziałem Polaków w ciągu ostatniego roku, o których relacjonował ScanPress.net

Zawiadomiona została rodzina tragicznie zmarłego Polaka. Według informacji dostępnych policji Grzegorz Andrzej Fahl pozostawił w Polsce żonę. Miał on lat 38.

Przeczytaj również: