Nordycka Konferencja ds. Bezpieczeństwa – NorSec 2014 Oslo

3 maja 2014 | POLITYKA |

40220_img___1398429729

W dniach 25 i 26 kwietnia odbyła się w Oslo w lokalach Akademii Wojskowej (Krigsskolen) konferencja NorSec 2014, inaczej Nordycka Konferencja ds. Bezpieczeństwa. Tematem tegorocznej konferencji była przyszła rola NATO w Europie.

W przemówieniu otwierającym konferencję “Security Perspectives: Colliding and Corresponding interests” zorganizowaną przez norweski oddział Youth Atlantic Treaty Association  w Akademii Wojskowej w Oslo, minister obrony Norwegii Ine Eriksen Søreide podkreśliła konieczność wzmocnionej współpracy euroatlantyckiej w obliczu rosnącej siły państw spoza Europy i Ameryki Północnej. Powiedziała, że w Europie mamy do czynienia z kompletnie nową sytuacją w zakresie bezpieczeństwa, która może doprowadzić do przedłużającego się impasu na świecie.

„Stabilność i porządek naszego kontynentu zostały zaburzone. W nowych realiach nie rozmawiamy o zagrożeniu dla bezpieczeństwa w teorii, lecz obserwujemy je w praktyce. Można odnieść wrażenie, że historia nawiedza Europę, robiąc niespodziewany zwrot i zabierając nas w warunki, co do których mieliśmy nadzieję, że znajdują się już na śmietniku historii” – zauważyła Søreide. Dodała, że „nasz świat staje się coraz bardziej nieostry i niezrozumiały. Taka jest właśnie retoryka prezydenta Putina”.

Agresja Rosji

Skrytykowała agresywne zachowanie i prowokacyjną retorykę Kremla. “Dziś mamy do czynienia z sytuacją, w której Rosja nie tylko łamie prawo międzynarodowe. Również próbuje podważyć pozimnowojenny porządek bezpieczeństwa w Europie poprzez zabronienie [innemu] narodowi wybrania własnej przyszłości. I używa w tym celu siły wojskowej”. Minister Søreide podkreśliła, że wykorzystanie siły militarnej nie musi automatycznie oznaczać strzelania z czołgów na polu bitwy. Wystarczy, że Rosja zastrasza Ukrainę poprzez rozlokowanie 40 tys. żołnierzy u jej granic.

Søreide dała do zrozumienia, że Sojusz Północnoatlantycki dziś stawia przede wszystkim na środki miękkie. Środek ciężkości NATO przesuwa się z artykułu piątego Traktatu Waszyngtońskiego, zawierającego definicję mechanizmu gwarancji wspólnej obrony, na rzecz artykułu drugiego, który mówi o rozwoju „pokojowych i przyjaznych stosunków międzynarodowych przez umocnienie swych wolnych instytucji” i „przez rozwijanie warunków dla stabilizacji i dobrobytu”. „W krytycznym momencie NATO ujawniło swoją siłę jako forum konsultacyjno-polityczne” – stwierdziła minister Søreide. Wiadomość ta z punktu widzenia Polski nie jest korzystna.

Podkreśliła, że jej zdaniem co do konieczności walki z hegemonią Rosji za pomocą wspólnych wartości i demokratycznych środków rozwiązywania sporów podziela też Republika Federalna Niemiec. “… spotkałam się z niemiecką koleżanką, minister obrony RFN Ursulą von der Leyen w Berlinie. (…) Jej zdaniem Zachód musi użyć demokratycznej i ekonomicznej siły aby znaleźć rozwiązanie kryzysu” – opowiadała Søreide grupie blisko 200 studentów i młodych specjalistów ds. polityki międzynarodowej z całego świata oraz norweskich kadetów zgromadzonych w auli Krigsskolen w dzielnicy Oslo Linderud.  

Ukraina a NATO

Odnosząc się do kryzysu na Ukrainie, powiedziała też, że „polityczna rola odgrywana przez NATO ma wielką wartość dla Norwegii. Jesteśmy częścią podejścia kolektywnego (collective approach) NATO. Mocno bronimy prawa każdego narodu do decydowania o swojej przyszłości”. Wyraźnie wybrzmiały też słowa przedstawicielki norweskiego rządu, że „warunki współpracy NATO z Rosją zmieniły się fundamentalnie.”

Minister Søreide mówiła, że nie można porównywać tego, co się dzieje obecnie, do zimnej wojny, ale jednak pewne stare definicje powróciły do życia. Dała do zrozumienia, że pod wpływem Rosji Sojusz Transatlantycki został zmuszony do powrotu do wyjaśniania świata za pomocą geopolityki. „Termin geopolityka zawiera wiele różnych cech. W niektórych sytuacjach unikamy używania go, gdyż ujawnia on wiele trudnych prawd, co do których mieliśmy nadzieję, że zniknęły z planów obronnych, przynajmniej w naszej części świata. Z drugiej strony, nieodpowiedzialne byłoby zaniechanie odnoszenia się do zagadnień, które mają bezpośredni wpływ na nasze bezpieczeństwo”.

Obecność USA

Dalej minister obrony Norwegii wezwała USA do zwiększonej obecności w Europie, a Europę do poważniejszego traktowania zagrożenia wojskowego na własnym terytorium. „Niezbędna jest obecność wojskowa USA w Europie oraz przywództwo silnych Stanów Zjednoczonych, ale Europa musi również ponosić koszty wspólnej obrony. Europa musi wziąć odpowiedzialność za swoje własne bezpieczeństwo.” Pani minister wspomniała, że na początku stycznia rozmawiała w Waszyngtonie z kongresmanami z obu głównych amerykańskich partii. Zarówno Demokraci, jak i Republikanie, zadawali jej to samo pytanie: „Dlaczego mamy inwestować w europejskie bezpieczeństwo, skoro Europejczycy nie są zainteresowani inwestowaniem we własne bezpieczeństwo?”.

Podczas konferencji potwierdzona została teza, że dalsze cięcie kosztów na budżety obronne wśród europejskich członków NATO i brak interoperacyjności pomiędzy krajami członkowskimi spowoduje, że staniemy się łatwym kąskiem dla krajów o hegemonicznych ambicjach. Dziś jest to Rosja, z tuż za nią w siłę rosną inni nieprzewidywalni gracze, którzy demokratyczne wartości mają za nic: Chiny, Indie czy Iran. Obecnie zatem nie potrzebujemy nowych członków, ale ‘więcej NATO’ poprzez większą konsolidację już posiadanych zasobów i regularne ćwiczenia, które pozwalają na koordynację działalności dowództw i rodzajów sił zbrojnych w skali taktycznej, operacyjnej i strategicznej.

Najbardziej zaskakującym stwierdzeniem, jakie padło podczas konferencji, była wypowiedź Asle Toje, pracownika Norweskiego Instytutu Noblowskiego i  Instytutu Nauk Politycznych na Uniwersytecie w Oslo. Politolog powiedział w kontekście Ukrainy, że “od czasu do czasu drzewo demokracji musi zostać podlane krwią”. Tym samym usprawiedliwił nie tylko działania Rosji, ale również to, co się dzieje w Afganistanie, gdzie NATO za pomocą operacji wojskowych próbowało  zaszczepić system demokratyczny. Słowa te wzbudziły wiele emocji wśród uczestników i sprowokowały do refleksji nad granicami dyplomatycznej cierpliwości państw demokratycznych wobec państw agresywnych, a z drugiej strony prawa NATO do bycia policjantem świata.

Specjalnie dla ScanPress.net Anna Przybyll, „Polska The Times”/Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie.

Przeczytaj również:

  • Norwegia rozważy internowanie podejrzanych o terroryzm16 listopada 2015 Norwegia rozważy internowanie podejrzanych o terroryzm Norwegia musi rozważyć internowanie osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Postulat taki wysunął polityk skrajnie prawicowej partii Fremskrittspartiet w reakcji na akty […]
  • Premier Erna Solbreg z wizytą w Warszawie 17.11.201419 listopada 2014 Premier Erna Solbreg z wizytą w Warszawie 17.11.2014 Premier Norwegii Erna Solberg (H) złożyła w poniedziałek 17.11.2014 krótką wizytę roboczą w Warszawie. Tematem rozmów w premier Ewą Kopacz była m.in. napięta sytuacja polityczna na […]
  • Jens Stoltenberg będzie nowym szefem NATO19 marca 2014 Jens Stoltenberg będzie nowym szefem NATO Jens Stoltenberg (l. 55), przewodniczący Norweskiej Partii Robotniczej i premier Norwegii w latach 2000 – 2001 i 2005 – 2013, ma zostać ogłoszonny w przyszłym tygodniu kolejnym szefem […]