Nowy przypadek „polskiego obozu śmierci – Auschwitz” w norweskiej prasie

4 lutego 2015 | HISTORIA | POLITYKA |

cytat

Norweska prasa ponownie użyła skandalicznego określenia „niemiecki/polski obóz śmierci – Auschwitz”. Pojawił się on 02.02.2015 w wydawanej w Horten gazecie „Gjengangeren”. To drugi taki przypadek w przeciągu zaledwie 3 miesięcy,Artykuł w którym jego autor, Jon Terje Grønli, użył określenia „tysk/polsk dødsleir – Auschwitz”, czyli „niemiecki/polski obóz śmierci – Auschwitz” ukazał się w artykule recenzującym książkę napisaną przez Andrieja Pogożewa, a wydaną pod tytułem „Flukten fra Auschwitz” („Ucieczka z Auschwitz”).

Facsimile: Gjengangeren 02.02.2015.

Facsimile: Gjengangeren 02.02.2015.

Tytuł artykułu wprawdzie nadmienia, że mija „70 lat od ujawnienia nazistowskich obozów śmierci”, ale dalej w tekście pojawia się sformułowanie dające duże możliwości interpretacji. Można wysnuć zupełnie uprawniony wniosek, że skoro Oświęcim (do którego przylgnęła w Norwegii jego niemiecka nazwa Auschwitz) był „niemieckim/polskim obozem śmierci”, to w jego powstaniu a może i prowadzeniu mieli swój udział Polacy, lub wręcz polski rząd. Rola Polaków w staje się nagle bardzo niejasna. Poziom wiedzy historycznej w norweskich szkołach na temat warunków panujących w okupowanej Polsce wciąż jest bardzo niewystarczający. Wielu osobom użyte w artykule określenie może nasunąć skojarzenie, że 0bóz w Oświęcimiu był pewnego rodzaju wspólnym przedsięwzięciem.

Jednocześnie sami Norwegowie bardzo się wstydzą za okres kolaboracji z Niemcami, zwłaszcza za deportację 26 listopada 1942 transpotu 532 Żydów statkiem „Donau” („Dunaj”) z Oslo prosto do komór gazowych Oświęcimia. Jeden z ich wieszczy narodowych, noblista Knut Hamsun, szeroko także znany w Polsce, był zdeklarowanym nazistą i pupilkiem Adolfa Hitlera, po którego śmierci napisał do dziennika „Aftenposten” sławetny nekrolog (patrz więcej: http://scanpress.net/artykuly/kultura/nekrolog-hitlera-autorstwa-knuta-hamsuna-aukcji).

Wiele firm zrobiło na wojennym handlu z Niemcami gigantyczne majątki, jak np. do dziś istniejący koncern Norsk Hydro, który współpracował ściśle z IG Farben, producentem gazu „Zyklon B” używanym w komorach gazowych. Znana jest także współpraca koncernu Orkla, który zaopatrywał Niemców w 25% pirytu potrzebnego do produkcji materiałów wybuchowych i prochu (http://www.nrk.no/trondelag/_-orkla-samarbeidet-med-nazistene-1.7772192). Także norweska flota handlowa – podówczas największa na świecie – świadczyła Niemcom usługi frachtowe.

Norwegowie wiedzą, że w samym Oświęcimiu zginęło przynajmniej 1 milion Żydów, a w pozostałych obozach liczby były także szokująco wysokie. Określenie „niemiecki/polski obóz” może nasuwać myśl, że takie liczby zabitych w tak krótkim czasie możliwe były tylko dzięki rozległej kolaboracji polskiego rządu z Niemcami.

ScanPress.net w listopadzie ubiegłego roku opisał ostatni przypadek użycia tego fałszywego określenia: http://scanpress.net/artykuly/polityka/polskie-obozy-koncentracyjne-ponownie-mediach-norwegii. Wnioskując z kolejnego przypadku w norweskiej prasie nie zanosi się na razie na to, aby Norwegowie zapamiętali, że Oświęcim nie był polskim obozem śmierci/zagłady. Powinniśmy wspólnym wysiłkiem pomóc im w utrwaleniu w publicznej świadomości tego faktu poprzez zwracanie uwagi na każdorazowe popełnienie tego błędu.

Osoby pragnące zaprotestować przeciwko temu haniebnemu i historycznie kłamliwemu określeniu mogą wysłać mail lub zadzwonić do redaktora naczelnego gazety Gjengangeren, którym jest Torgeir Lorentzen, tel. 934 08 111 torgeir.lorentzen@gjengangeren.no, wysłać mail do redakcji na redaksjonen@gjengangeren.no lub dokonać wpisu na stronie gazety na Facebooku: https://www.facebook.com/Gjengangeren?fref=ts

Przeczytaj również: