– Trzeba być głupim, żeby wpaść

19 lutego 2014 | SPORT |

ANTIDOPING_forside_x.indd

Ponad 300 medali, w tym olimpijskich, mistrzostw świata i Pucharu Świata. To wszystko dorobek Norwegii, liliputa wśród państw, lecz giganta w sportach zimowych. Czy za nieprawdopodobnym sukcesem narodu, liczącym 5 mln mieszkańców, kryje się ogromna praca, czy sprytne oszustwo?

Bomba z opóźnionym zapłonem?

Kiedy w tych dniach będziemy oglądać i podziwiać biegi Marit Bjørgen, Terese Johaug, Ole-Einara Bjørndalena i Pettera Northuga na trasach narciarskich olimpiady w Soczi, będziemy świadkami istnego „deszczu złota”, jaki spadnie na reprezentantów Norwegii. Sukcesy Norwegów od lat budzą wątpliwości zarówno wśród ich własnych jak i zagranicznych dziennikarzy. Podejrzenia o doping ciągną się za nimi przynajmniej od czasu olimpiady zimowej w Lillehammer w 1994 roku. Norwegia zdobyła wówczas 26 medali na 61 dyscyplin. W Soczi norwescy komentatorzy spodziewają się aż 14 samych złotych medali spośród 98 dyscyplin. Jak to możliwe?

Zaledwie na miesiąc przed zapaleniem znicza olimpijskiego w Soczi odbyła się w Oslo prezentacja książki „Wielki blef dopingowy” (Den store dopingbløffen) autorstwa Madsa Drange. Był on do zeszłego roku członkiem Norweskiego Komitetu Antydopingowego, lecz po 10 latach zdecydował się zerwać z tą organizacją. Powodem było rozczarowanie sposobem funkcjonowania i panującymi tam zwyczajami. Badał on tzw. profile hemoglobinowe. Książka ta wywołała istne trzęsienie ziemi, gdyż Drange demaskuje bezwzględnie nieudolność międzynarodowych organizacji antydopingowych, zwłaszcza WADA. „ Wyniki sprawdzałem dwu- i trzykrotnie. Po wyczerpaniu wszystkich możliwych wyjaśnień doszedłem do wniosku, że przyczyną zawyżonych wartości hemoglobiny było stosowanie EPO lub dopingu własną krwią” – pisze autor. I dalej: „Łatwo jest oszukać system. Trzeba być głupim, żeby wpaść”.

„ – Decydenci często są w sytuacji konfliktu między chęcią złapania sportowców na dopingu, a z drugiej strony boją się utraty oglądalności i katastrofy finansowej na skutek ucieczki sponsorów” – powiedział Mads Drange w rozmowie ze ScanPress.net dla Polska TheTIMES.

Dlaczego narty?

Narty mają szczególne miejsce w społeczeństwie norweskim. Długie okresy śnieżnej zimy powodowały, że narty były niezbędnym sprzętem domowym pozwalającym na kontakt ze światem. Dobre umiejętności narciarskie to dla Norwega była często sprawą życia i śmierci, sprowadzenia żywności, pomocy lub ucieczki przed zagrożeniami ze strony natury. Nazwiska bohaterów narodowych Roalda Amundsena i Fridtjofa Nansena to także historia nart. Podczas gdy inne kraje czczą swych poetów, muzyków, filozofów czy polityków, jako ikony narodowe, Norwegowie wynoszą na piedestał wielkich narciarzy. Określenie „król/królowa nart” jest największą nagrodą, jaką sportowiec może otrzymać od społeczeństwa. To trwałe miejsce w panteonie wielkich postaci historycznych. Gdy w innych krajach pokusa dopingu może mieć podłoże finansowe, w Norwegii impulsem do zdecydowania się na oszustwo może być żądza zaszczytów, wiecznej sławy i miejsca w podręcznikach historii. Narty to w Norwegii religia. A z religią nie ma żartów.

 Ciekawscy nie mają lekko

Pierwszym, który ośmielił się postawić niewygodne pytania był Gerhard Helskog, dziennikarz norweskiej TV2. W swoim filmie dokumentalnym w 2002 r., który mógł pogrążyć legendy Bjørna Dæhlego i Vegarda Ulvanga, popełnił jednak błąd, twierdząc, że Związek Narciarstwa zamówił 150 rozmaitych leków w związku z olimpiadą w 1994 r. Było ich jednak tylko 20. Odsądzony od czci i wiary, wyrzucony z pracy Helskog musiał złożyć publiczną samokrytykę oraz czołobitne przeprosiny. Niewyjaśniona do dzisiaj pozostała jednak ujawniona tajemnica zniknięcia 72 litrów tzw. ekspandera plazmy krwi, stosowanego przy dopingu. W tym samym czasie krytykowano Norwegię za stosowanie tzw. domów wysokościowych, tzn. hermetycznych pomieszczeń z obniżoną zawartością tlenu, stymulujących produkcję czerwonych krwinek. Ostatecznie zostały one zabronione.

Sprawa dopingu wśród norweskich biegaczy nigdy nie ucichła i powraca niczym bumerang. Co trzeci Norweg wg. badania gazety VG z lutego 2014 sądzi, że ktoś z norweskiej ekipy do Soczi stosuje lub stosował doping. Fińska telewizja w filmie „Gdy bohaterowie kłamią” z lutego 2012 r. piętnującego rodzimych narciarzy, wymienia także wprost Norwegów wśród zawodników stosujących doping.

Także szwedzka telewizja SVT wyemitowała w lutym 2013 reportaż rzucający cień podejrzeń na norweskich biegaczy narciarskich. Jego druga część o znacznie bardziej demaskatorskiej treści ma się ukazać w marcu tego roku. Szwedzi mają ogromne problemy z uzyskaniem informacji od Norwegów. Magnus Svenungsson w mailu do ScanPress.net pisze: „– Po miesiącach bezskutecznych próśb o kontakt odwiedziliśmy Związek w Oslo. Lecz zamiast odpowiedzi na pytania o zawyżone wartości hemoglobiny na olimpiadach w Salt Lake City i Turynie spotkały nas kłamstwa i atak na nasze metody pracy. Dæhlie dotychczas nie wytłumaczył, dlaczego miał hemoglobinę powyżej 17,5».

Pomny losu Helskoga Mads Drange nie wymienia przezornie w książce żadnych nazwisk. Nie waży się także na zasugerowanie, o jakie dyscypliny chodzi. Jednak między wierszami łatwo zrozumieć, że decyzję o ujawnieniu kulisów pracy antydopingowej mógł on podjąć straciwszy złudzenia co do niewinności np. norweskich narciarzy. Jak sam mówi, zdobycie się na napisanie książki było „ciężką decyzją”. Na pytanie Scanpress.net o czystość gwiazd norweskiego narciarstwa w Soczi odparł: „ – Nie chcę spekulować na ten temat, ale doping nie jest ogólnie dużym problemem norweskiego sportu.” I w to chcemy wierzyć oklaskując wspaniałe wyczyny Norwegów w Soczi.

Przeczytaj również:

  • Mur milczenia11 lutego 2014 Mur milczenia Szwedzka telewizja państwowa SVT wyemitowała w lutym 2013 50-cio minutowy film dokumentalny na temat dopingu w narciarstwie biegowym pt. „Krwawy wyścig” („Blodracet”). W ramach zbierania […]
  • JUSTYNA KOWALCZYK W NORWESKIEJ PRASIE22 lutego 2014 JUSTYNA KOWALCZYK W NORWESKIEJ PRASIE Justyna Kowalczyk pojawiła się w "Dagbladet" 22.02.2014 od strony zupełnie nieznanej kibicom biegów narciarskich w Norwegii. Dziennik przytacza duże fragmenty wywiadu udzielonego dla […]
  • Festiwal Narciarstwa – Oslo – Puchar Świata FIS – Holmenkollen 15.03.201516 marca 2015 Festiwal Narciarstwa – Oslo – Puchar Świata FIS – Holmenkollen 15.03.2015 Słońce, śnieg i narty! Święto sportu narodowego Norwegów miało w tym roku wyjątkowo imponującą oprawę. Miejscowi faworyci nie zawiedli, a publiczność - głównie dzięki gorącemu dopingowi […]