Mur milczenia

11 lutego 2014 | SPORT |

Mur milczenia

Szwedzka telewizja państwowa SVT wyemitowała w lutym 2013 50-cio minutowy film dokumentalny na temat dopingu w narciarstwie biegowym pt. „Krwawy wyścig” („Blodracet”). W ramach zbierania materiałów do drugiej części filmu, należącego do serii „Zadanie: śledztwo” („Uppdrag granskning”), ekipa telewizyjna udała się przed Bożym Narodzeniem 2013 do Norweskiego Związku Narciarskiego w Oslo. Dziennikarze dysponowali zarejestrowanymi zawyżonymi poziomami hemoglobiny narciarzy z wielu krajów, nie tylko Norwegii. W tym celu kontaktowali się ze związkami narciarskimi w tych krajach z prośbą o wytłumaczenie tak wysokiego poziomu hemoglobiny ich zawodników. I otrzymywali odpowiedź. Oto jak przebiegał kontakt z Norweskim Związkiem Narciarskim w Oslo w relacji dla ScanPress.net kierownika projektu „Zadanie: śledztwo” Nilsa Hansona i dziennikarza Magnusa Svenungssona:

„Nigdy nie twierdziliśmy, że jesteśmy w posiadaniu dowodów na doping zawodników norweskich. Nigdy nie będziemy w stanie przedstawić na to dowodów. Aby to zrobić, konieczny jest pozytywny test laboratoryjny, a tym nie dysponujemy. Byliśmy za to w posiadaniu danych ukazujących zawyżone poziomy hemoglobiny na przestrzeni wielu lat. Chcieliśmy się dowiedzieć, w jaki sposób osiąga się tak wysokie wartości. Jeden z medalistów, Norweg Bjørn Dæhlie, dotychczas nie wyjaśnił, dlaczego wg. naszych źródeł, jego poziom hemoglobiny przekraczał 17,5.”

„Wielu zawodników miało normalne poziomy hemoglobiny, natomiast inni wykazywali duże zróżnicowanie zbiegające się z olimpiadami Salt Lake City w 2002 i Turynie w 2006, lub mistrzostwami świata, szczególnie w Thunder Bay w 1995. Wielu z nich pochodzi z Norwegii. Powiadomiliśmy Norwegów, jakie to były wartości, podaliśmy nazwiska oraz przedstawiliśmy pytania z tym związane. Poprosiliśmy Norweski Związek Narciarstwa o komentarz, ale władze norweskiego Związku Narciarstwa Biegowego nie były zainteresowane w wyjaśnieniem tego nam. Z ubolewaniem stwierdzamy, że w Norwegii nie ma w tej sprawie jawności. W przeciwieństwie do innych krajów. Wielcy narciarze norwescy to krajowe ikony, Ten, kto zacznie grzebać w ich przeszłości nie będzie popularnym człowiekiem.”

Od Annasza do Kajfasza

„Przez wiele miesięcy prosiliśmy o spotkanie w biurze Związku w Oslo. Nie otrzymawszy odpowiedzi pojechaliśmy tam z ekipą telewizyjną. Staraliśmy się o rozmowę z prezesem, ale zamiast tego skierowano nas na czwarte piętro do kierownika ds. kontaktów z mediami, który przyjął nas… w drzwiach. Stojąc na klatce schodowej zadawaliśmy pytania prosząc o możliwość rozmowy przy stole, aby nakręcić normalny wywiad. Odmówiono nam i skierowano nas do FIS-u. Jest nam bardzo przykro z tego powodu.”

Brudne mistrzostwa

Zdaniem Bengta Saltina, eksperta w sprawach dopimgu, jedne mistrzostwa świata wyróżniają się szczególnie, jako „brudne”: Thunder Bay w 1995. To właśnie tam błyszczały gwiazdy Bjørna Dæhlie i Władimira Smirnowa z Kazachstanu. Przed rokiem 1997 nie istniały graniczne wartości poziomu hemoglobiny dla biegaczy. Pobierano próbki krwi, ale nikt nie ryzykował wykluczenia. Na tych zawodach wszyscy medaliści mieli poziom wyższy niż 17,0, a Smirnow miał rekord 19,8!

Bjørn Dæhlie zapytany o poziom hemoglobiny w Thunder Bay udzielił telewizji SVT następującej odpowiedzi: „ – Przytaczasz liczby, których ja nie znam i nie wiem, czy są poprawne. Ale ponieważ znałem temat waszego programu, skontaktowałem się z FIS i rozumiem, że ich ekspert ds. antydopingowych Rasmus Damsgaard mówi dzisiaj coś innego, a więc że nie było nic nienormalnego w ani moich testach, ani innych Norwegów”.

„ – To w takim razie jaki był poziom twojej hemoglobiny, skoro nie było to ani 17,5 ani 17,0?” – zapytał Hasse Svens z SVT. Bjørn Dæhlie odparł: „ – Chcę zwrócić uwagę, że nigdy nie było pytań dotyczących poziomu hemoglobiny u mnie. Nigdy nie byłem w strefie granicznej. Proszę, abyś się skontaktował z FIS”.

Rasmus Damsgaard twierdzi natomiast, że nigdy nie widział wyników badania poziomu hemoglobiny Bjørna Dæhlie z lat 90-tych. Lekarz odpowiedzialny za testy podczas MŚ w 1995 roku potwierdza, że Bjørn Dæhlie miał pobieraną krew tylko raz. W sumie podczas całych zawodów wykonano łącznie 4 testy. W Norweskim Związku Narciarstwa nie ma śladu po informacjach na temat zawyżonego poziomu hemoglobiny u Bjørna Dæhlie.

Przeczytaj również:

  • – Trzeba być głupim, żeby wpaść19 lutego 2014 – Trzeba być głupim, żeby wpaść Ponad 300 medali, w tym olimpijskich, mistrzostw świata i Pucharu Świata. To wszystko dorobek Norwegii, liliputa wśród państw, lecz giganta w sportach zimowych. Czy za nieprawdopodobnym […]
  • JUSTYNA KOWALCZYK W NORWESKIEJ PRASIE22 lutego 2014 JUSTYNA KOWALCZYK W NORWESKIEJ PRASIE Justyna Kowalczyk pojawiła się w "Dagbladet" 22.02.2014 od strony zupełnie nieznanej kibicom biegów narciarskich w Norwegii. Dziennik przytacza duże fragmenty wywiadu udzielonego dla […]
  • Therese Johaug: – Życzę jej tego medalu15 lutego 2014 Therese Johaug: – Życzę jej tego medalu Norweżka Therese Johaug (l. 25), jedna z najznakomitszych rywalek Justyny Kowalczyk nie szczędzi Polce słów uznania po ekstremalnie wyczerpującym biegu na 10 km stylem klasycznym, w którym […]