Rusza proces lekarza oskarżonego o spowodowanie śmierci Anny Cieślak

30 września 2014 | AKTUALNOŚCI | POLACY W NORWEGII | SPOŁECZEŃSTWO |

Foto ØYSTEIN TORHEIM Aftenposten Foto ØYSTEIN TORHEIM Aftenposten

W poniedziałek 29.09.2014 rozpoczął się przed sądem okręgowym Fjordane proces lekarza duńskiego, który 28 marca 2013 o godz. 09.45 spowodował czołową kolizję w miejscowości Bryggja z samochodem prowadzonym przez Anne Cieślak (l. 49). Polka zginęła na miejscu, Duńczyk doznał ciężkich obrażeń.

ScanPress.net informował o tragedii 28 marca 2014: http://scanpress.net/artykuly/spoleczenstwo/lekarz-oskarzony-nieumyslne-spowodowane-smierci-polki

W czasie przesłuchania ustalono, że wracał on z nocnej zmiany w szpitalu i zdaniem prokuratury analiza krwi wykazała, że był pod działaniem co najmniej trzech środków o działaniu odurzającym. Wracając do domu musiał chwilowo stracić panowanie nad prowadzonym przez niego Mercedesem C-coupe i zjechał na przeciwny pas ruchu, na którym z naprzeciwka jechała Renault Megane Anna Cieślak.

142 km/h w strefie 80

Duńczyk (l. 47) w trakcie składania zeznań poinformował, że został sprowadzony do Norwegii jako lekarz na zastępstwa. – Czułem się zdrowy i wypoczęty, gdy opuszczałem szpital, nie czułem się ani trochę zmęczony – powiedział sądowi. – Wszyscy wiemy, jak to jest, kiedy za kierownicą jesteśmy zmęczeni. Nic takiego nie miało miejsca. Lekarz zeznał też, że jechał spokojnie i wszystko było tak jak zwykle. Według niego nagle jadący z naprzeciwka samochód zjechał na skos, wprost na niego. – To były milisekundy, ja byłem po prawidłowej stronie szosy – zeznał lekarz.

Elektroniczny prędkościomierz Mercedesa zatrzymał się na prędkości 142 km/h, w strefie wypadku obowiązuje ograniczenie do 80 km/h. Jednym z głównych punktów oskarżenia jest przekroczenie dozwolonej prędkości.

Foto: Policja

Foto: Policja

Na pytanie prokuratora czy mogło się zdarzyć, że usnął, lekarz zaprzeczył. Duńczyk przyznał, że niewiele pamięta z tamtego zdarzenia. – Jedyne, co mogło się stać, to że działałem w panice, jednocześnie skręciłem kierownicę i nacisnąłem pedał gazu. Taki samochód jest w stanie tak przyspieszyć w tak krótkim czasie – twierdził lekarz. Na jezdni nie było śladów hamowania.

Zdaniem lekarza obecność substancji wykrytych w czasie analizy krwi można wytłumaczyć tym, że stosował on wtedy tzw. „kurację londyńską” przeciw migrenie. Jednym ze środków zażytych przez niego był diazepam, lek silnie upośledzający czas reakcji u kierowcy. Duńczyk nie potrafił wytłumaczyć sądowi obecności pozostałych substancji, ale jego zdaniem musiał te tabletki zmieszać z środkami przeciw alergii, ponieważ mają identyczny wygląd.

Duńczyk nie przyznał się do winy względem postawionych mu zarzutów, czyli nieumyślnego spowodowanie śmierci, jazdy pod wpływem środków odurzających i przekroczenia dozwolonej prędkości. Za nieumyślne zabójstwo grozi Duńczykowi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Anna Cieślak osierociła sześcioro dzieci w wieku 13 – 18 lat. Dwoje z nich, Adriana i Tomasz, bylo obecnych na poniedziałkowej rozprawie.

Proces ma się trwać do 03.10.2014.

ScanPress.net będzie śledził przebieg sprawy.

 

Przeczytaj również: